Czarny punkt – Zone Blanche sezon 1 (2017)

Małe, ponure miasteczko ze specyficznym klimatem to przepis idealny na dobry thriller. Czarny punkt to naprawdę dobra belgijska produkcja.

Jak ja uwielbiam, gdy Netflix zaproponuje do obejrzenia coś naprawdę ciekawego. Myślę, że ma tak większość użytkowników tej platformy, która od czasu do czasu cierpi na syndrom „tak dużo do obejrzenia, że aż nie wiem co obejrzeć”. Zone Blanche czyli Czarny punkt jest produkcją traktującą o ponurym miasteczku Villefranche. Zbrodnia, która tam się wydarzyła coraz bardziej dzieli mieszkańców.

Miastowy tego nie zrozumie…

Małe miasteczka mają to do siebie, że kultura mieszkańców, ich zwyczaje, tradycje i wierzenia mogą znacznie odbiegać od tego, co widzi się w wielkich miastach. Sama mieszkam w małym mieście na wschodzie Polski. Wiem z doświadczenia, że ktoś niepochodzący z małego miasta może mieć trudności ze zrozumieniem tutejszych ludzi.

Młoda dziewczyna zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Nie wiadomo gdzie jest i czy żyje. Minął już dłuższy czas, od kiedy zniknęła. Mieszkańcy miasteczka patrzą na siebie spod oka. Każdy upatruje w drugim wroga. Ponadto ludzie są zastraszeni przez miejscowego gangstera, a jego syn i następca jest merem (kimś w rodzaju burmistrza).

Żandarmeria usiłuje rozwiązać zagadkę zaginięcia Marion, a przy okazji znaleźć haka na Geralda Steinera. Jego ciemne interesy związane z okolicznym kamieniołomem budzą w ludziach odrazę, lecz nikt nie może nic z tym zrobić. Tymczasem w miasteczku pojawia się dziwna grupa, która postanawia walczyć w imię większego dobra.

Tymczasem po lesie buszuje dziwny, człekokształtny stwór z rogami. Sieje strach wśród mieszkańców Villefranche. Czy sierżant Laurene Weiss i jej współpracownikowi Miśkowi uda się odnaleźć Marion i namierzyć żartownisia z lasu?

Mała lekcja mitologii

Serial Czarny punkt ma niesamowity klimat. Oscyluje między thrillerem i kryminałem. Dodatkowym atutem jest włączenie do fabuły motywów mitologicznych związanych z celtami. Dzięki temu Czarny punkt jest serialem nieoczywistym. Do końca nie wiadomo czy na to wszystko, co się stało, miał wpływ człowiek czy jakieś nadprzyrodzone moce.

Bohaterowie vs akcja

Jeśli chodzi o bohaterów, można odnieść wrażenie, że nie są zbyt rozbudowani. Serial zdecydowanie stawia na akcję oraz na tajemnicę i budowanie napięcia. Główna bohaterka i jej wybory bywają irytujące, po,mimo tego, że chce dobrze. Najbardziej dziecinną i nieogarniętą postacią w serialu okazuje się Bertrand Steiner. Dorosły mężczyzna i głowa rodziny powinien umieć stanąć na wysokości zadania, a nie jedynie wzdychać.

Duży plus dla postaci Cory, która jako jedyna okazała ogromną determinację i odwagę w swoich działaniach. Żałuję jedynie, że tylko ona jest jednostką, która chce coś zmienić, a reszta trwa w stagnacji.

Długie letnie wieczory i brak propozycji seriali do obejrzenia? Sięgnijcie po Czarny punkt.

Zdjęcie: Cinecelluloid.com