Nowy początek – Arrival (2016)

Nie za bardzo wierzę w życie poza Ziemią. Statki kosmiczne, ufo i inne tego typu rzeczy nigdy mnie nie interesowały, a wręcz uważałam je za bajki. Dałam się jednak namówić na seans filmu Nowy początek i przyznam, że był interesujący.

Nie, ja po prostu nie wierzę w te wszystkie okręgi w zbożu, latające talerze i zielone ufoludki, które próbują się z nami porozumieć po to tylko, by nas zgładzić i przejąć Ziemię pod swoje władanie. Może i istnieje jakieś życie pozaziemskie, ale jakoś nie bardzo chce mi się w to wierzyć. A nawet jeśli, to jak mniemam nie dożyję czasów w których będziemy nawiązywać kontakt z innymi kosmicznymi cywilizacjami.

Nie mam pojęcia jak to się stało, że dałam namówić się na seans filmu Nowy początek. Chyba nie do końca ogarniałam, że to o obcych. Na całe szczęście sytuację uratowała Amy Adams, którą ostatnio namiętnie obserwuję w serialu Ostre przedmioty. Chyba wygrała chęć sprawdzenia, jak radzi sobie w innych rolach. No, a poradziła sobie świetnie w parze z Jeremym Rennerem.

Film koncentruje się na językoznawstwie o ten aspekt głównie przypadł mi do gustu. Właśnie dzięki temu, koncepcja filmu wydała mi się intrygująca i ani na chwilę nie myślałam o wyłączeniu telewizora. Realizacja filmu pod tym względem była bardziej niż dobra. Znana badaczka języków, Louise, zostaje zwerbowana do zespołu badającego intencje przybyłych na Ziemię kosmitów. Podróż wgłąb statku kosmicznego przybyszów jest niebywałą przygodą, ale jeszcze większą jest porozumiewanie się z kosmitami. Mają mnóstwo odnóży, nie potrafią mówić w języku ludzi, zaś porozumiewają się za pomocą znaków wypuszczanych z odnóży.

Zadaniem Louise i Iana jest nauczenie przybyszów ludzkiego języka i rozumienia w ludzkim języku. Chociażby słowo broń może mieć kilka różnych znaczeń – może oznaczać np. narzędzie. W pierwszej chwili słysząc broń, można spanikować, ale gdy przygląda się bliżej, to słowo nabiera nowej perspektywy. Właśnie tą perspektywę próbują zrozumieć naukowcy. Wszystko to potrzebne jest, by móc zrozumieć intencje w jakich obcy przybyli na naszą planetę. Ku zaskoczeniu ich intencje wcale nie są takie, jak można by wnioskować po seansach innych filmów z obcymi w rolach głównych.

Serio, film Nowy początek wyróżnia pośród innych produkcji o przybyszach z innej planety. Ich zamiary są pokojowe, a nawet więcej. Ich celem jest pogodzenie zwaśnionych narodów oraz przekazanie wiedzy na temat zupełnie nowego i innego postrzegania czasu. Louise wreszcie rozumie czym są jej sny i wizje.

Nowy początek ma dość ubogą scenografię. Wystarczy kawał pustego pola, statek kosmiczny, trochę namiotów. Mimo wszystko produkcja została wykonana tak bardzo perfekcyjnie, że niczego więcej bym tu nie dodała. Im mniej niepotrzebnych w tym przypadku szczegółów tym lepiej. Badanie dość specyficznych znaków, okręgów, które przybysze „rysowali”, by móc się porozumieć, gdzie każdy okrąg wyrażał bardziej myśl niż słowo, to było coś MEGA! Swoją drogą bardzo chętnie zajęłabym się czym takim.

Aktorstwo? Amy Adams zagrała świetnie. Podobała mi się bardziej niż w aktualnie oglądanych Ostrych przedmiotach, a towarzyszący jej Jeremy Renner dopełniał obrazka dobrego aktorstwa na światowym poziomie.

No dobra, koniec o filmie. Powiedzcie, wierzycie w życie pozaziemskie? Jestem ogromnie ciekawa waszego zdania 🙂

Zdjęcie: Gram.pl